Ignacy Boerner – kilka lat z życia

Wyjątki z życiorysu na kanwie 100-lecia podpisania Pokoju Ryskiego

Czy wiecie, że… 18 marca 1921 roku, a więc 100 lat temu Polska podpisała z Rosją Sowiecką trakt pokojowy kończący wojnę 1920–21 roku i wyznaczający granice państwa polskiego na wschodzie? Traktat regulował kwestię odszkodowań dla Polski, repatriacji ludności i status mniejszości polskiej pozostałej w granicach państwa rosyjskiego. Oceny traktatu zarówno zaraz po jego podpisaniu, jak i obecnie są rozbieżne. Dla jednych był porażką polityki Józefa Piłsudskiego, któremu nie udało się zrealizować federalistycznych planów względem Ukrainy, Białorusi i Litwy, dla drugich zaś wyrazem polskiego realizmu zrywającego z marzeniami o odbudowie wieloetnicznej Rzeczypospolitej i skłaniającego się do idei budowy państwa narodowego. Ostatecznie w wyniku rokowań granice II Rzeczypospolitej na wschodzie kończyły się niemal w granicach drugiego zaboru. Polska zyskała część zachodniej Białorusi (bez Mińska) i Ukrainy. Na północy jej rubieże wyznaczała Dźwina, a na południu Zbrucz i Dniestr.

Foto 15 1024x772

Jednym z architektów północno-wschodniej granicy naszego państwa był mjr/płk Ignacy Boerner pochodzący ze Zduńskiej Woli. Ten doświadczony oficer, od 1919 roku pracujący w Oddziale II Sztabu Generalnego WP, zaangażowany był praktycznie od samego początku, jeszcze przed wybuchem konfliktu polsko-bolszewickiego w poufne rozmowy prowadzone z wysłannikiem Lenina Julianem Marchlewskim. Chodziło w nich o bardzo delikatną sprawę, mianowicie udzielenie przez Polskę dyskretnego poparcia dla bolszewików przeciwko białym Rosjanom, których zwycięstwo w wojnie domowej mogłoby przekreślić polskie plany odbudowy państwa. Jednym z warunków nieudzielenia ewentualnej pomocy wojskom białych przez stronę polską było nieprzekraczanie przez bolszewików tymczasowej linii rozgraniczającej ich wojska od terenów kontrolowanych przez Polaków. Ta ryzykowna gra opłaciła się tylko częściowo. Po pokonaniu głównych sił kontrewolucyjnych, bolszewicy łamiąc wcześniejsze ustalenia rozpoczęli ofensywę, której jednym z celów było odzyskanie kontroli nad całym przedwojennym terytorium rosyjskim. Wygrana przez Polaków Bitwa Warszawska zażegnała niebezpieczeństwo całkowitej utraty niepodległości. Jesienią 1920 roku po zwycięskich kampaniach na Wołyniu i nad Niemnem sytuacja na wschodnich kresach zaczęła się formalnie stabilizować. Rozpoczął się czas pracy dyplomatów. Otwartym natomiast pozostała kwestia granicy południowo wschodniej, na której przebieg oficjalnie strona polska miała ograniczony wpływ. Szef II Oddziału Sztabu Generalnego płk Bolesław Miedziński, pomimo że główny wysiłek skierowany był na wschód, zaczął intensyfikować działania specjalne na Śląsku. Odbudowano POW, zorganizowano działalność propagandową i rozpoczęto przygotowania do akcji dywersyjnej. Zdawano bowiem sobie sprawę z możliwości niepowodzenia w przewidzianym na 20 marca 1921 roku plebiscycie na Górnym Śląsku i w związku z tym, konieczności wywołania powstania zbrojnego. Ponieważ nie było zbyt dużo czasu na przygotowanie kadr lokalnych sięgnięto po ludzi sprawdzonych w podobnych działaniach na wschodnich rubieżach. Rozkazem nr 1057 Sztabu Generalnego zlikwidowano Oddział II Dowództwa 3 Armii i cały personel z szefem Oddziału majorem Boernerem wraz z wywiadowcami przeniesiono, jako Oddział II Dowództwa IV Inspektoratu Armii w Krakowie gen. Szeptyckiego.1 Pierwszy tajny meldunek wysłał Boerner Miedzińskiemu już 26 marca. Informował on szefa Oddziału II Sztabu Generalnego o sytuacji na Śląsku i w okręgu krakowskim. Poza działalnością wywiadowczą, działalność Boernera w okresie około plebiscytowym koncentrowała się w na współpracy z oddziałami dywersyjnymi i przemycaniem przez granicę z Górnym Śląskiem oficerów, grup saperskich, broni i materiałów wybuchowych2.

Foto 17 1024x831

Już w trakcie walk powstańczych Ignacy Boerner został odwołany i przydzielony do Delegacji Polskiej Mieszanej Komisji Granicznej na Wschodzie. W jej skład wchodzili w równej liczbie przedstawiciele Polski z jednej strony, a Rosji i Ukrainy z drugiej. Przewidywano, że pas przyszłej granicy zostanie podzielony na odcinki, do których powołano cztery specjalne podkomisje Połocko-Wilejską, Mińsko-Nieświeską, Poleską i Wołyńską. Przewodniczącym całej komisji ze strony polskiej został Leon Wasilewski (ojciec Wandy). Przy kompletowaniu podkomisji natrafiono od razu na problem z doborem kadr. Wiadomo było od samego początku, że jej członkowie wykonywać będą nie tylko zadania terenowe, ale też i specjalne, co oczywiście wywoływać musiało kontrakcje ze strony bolszewików, którzy mieli już gotowy cały aparat szpiegowski do obsadzenia w Komisji. Aparat ten w zadziwiający sposób potrafił znaleźć sobie współpracowników po stronie polskiej. Wywoływało to zrozumiały niepokój i zmusiło Sztab Generalny do poważnego wzmocnienia defensywy na odcinku Komisji Głównej i Podkomisji. Na czele poszczególnych komórek stanąć mieli oficerowie zaznajomieni ze specyfiką tej pracy mający do dyspozycji zarówno podoficerów i szeregowych WP, jak i cywilnych agentów. Przewodniczącym Podkomisji Połocko-Wilejskiej i jej przedstawicielem wojskowym został świeżo awansowany na majora Ignacy Boerner. Do prac delimitacyjnych przystąpiono pod koniec lipca 1921 roku. Na podległym Boernerowi odcinku nie dochodziło na szczęście do zbyt wielu sytuacji spornych wymagających wymiany ekwiwalentów, czyli zmian wyznaczonej wcześniej linii granicznej. Najpoważniejszym problemem było Orzechowo, z powodu którego strona sowiecka zażądała cofnięcia granicy przez Polaków o 6 kilometrów. W zamian za zgodę otrzymaliśmy folwarki Łozy, Łomasze, Janowo, Spasibionki, Koczany, Roznowszczyzna Witebska, zaścianki Łomasze i Dworzec oraz kilka osiedli wzdłuż drogi Dołhinów Krajsk.3

Foto 43 685x1024

Ukończone w listopadzie 1922 roku prace nad przebiegiem granicy nie były jedynymi i najważniejszymi zadaniami wyznaczonymi w tym czasie mjr. I. Boernerowi, który wspólnie z mjr. Walerym Sławkiem, kpt. Józefem Anatolem Gawrychem „Laudańskim” i kpt. Kazimierzem. Krahelskim pod nadzorem płk. Jana Hempla zbierali informacje, na podstawie których można było przygotować na potrzeby armii, specjalny opis granicy.4

Foto 48 1024x836

1 Jerzy Kochanowski, Zapomniany prezydent. Życie i działalność Ignacego Boernera 1875-1933, Warszawa 1993, s. 105.

2 Tamże.

3 Tamże, s. 107.

4 S.108-109.

Tekst: Tomasz Polkowski

Skip to content