9 grudnia zmarł Stefan Złotnicki

9 grudnia 1847 roku o godzinie 4 minut 30 zmarł założyciel miasta Zduńskiej Woli, kontynuujący dzieło swojego ojca Feliksa założyciela miasteczka Czekay na fundamentach, którego wzrosła „weberlandia Stefana Złotnickiego”.

Powstanie Zduńskiej Woli było możliwe dzięki wizji oraz umiejętnościom negocjacyjnym Stefana Złotnickiego. Wizjoner ten, doskonale wczuwający się w sytuację ekonomiczną kraju, zdając sobie sprawę z nowych możliwości, jakie pojawiłyby się w związku z promocją w naszym regionie utworzenia ośrodka przemysłu tkackiego postanowił wykorzystać dobrą koniunkturę i … założył miasto.

Co ciekawe Złotnicki podejmując starania o nadanie osadzie praw miejskich, w prośbie skierowanej do Komisji Województwa Kaliskiego pisał:

„miejsce zwane Czekay, część Zduńskiej Woli, składające przywilejem tu kopii dołączonym Najjaśniejszego Króla Stanisława Augusta dnia 21 września 1793 roku podniesione będąc na miasto i mając pozwolone sobie dwanaście jarmarków, dotychczas nie ciągle używało sobie udzielonych praw”*.

Świadczyć może to wyraźnie o tym, że już w XVIII wieku na tym terenie funkcjonował organizm miejski. Nie znajduje to jednak potwierdzenia w niektórych źródłach drukowanych, a odnoszących się do geografii i statystyki ziem centralnej Polski. Odpowiedzi na pytanie o Czekay nie daje Indaganda pruska z lat 1793-1795, czyli dokument mający na celu „inwentaryzację stanu cywilizacyjnego Prus Południowych” Zarówno Indaganda miejska, jak i wiejska, nie wymieniają zarówno Czekayu jak i Zduńskiej Woli.**

W 1790 roku Zduńska Wola i Czekay liczyły 208 mieszkańców i 7 na plebani, w sąsiednich wsiach wchodzących w skład parafii zduńskowolskiej zamieszkiwało dodatkowo 148 osób. W 1819 roku zduńskowolska parafia liczyła już 918 osób. Wśród zamieszkujących znajdowała się także, licząca ponad sto osób społeczność wyznania ewangelickiego i mojżeszowego.

Masowy napływ tkaczy do Zduńskiej Woli rozpoczął się od 1818 roku. Do osady zaczęli przybywać tkacze sukiennicy z Poznańskiego, ze Śląska, z Saksonii i Prus, płóciennicy z Czech i Śląska oraz tkacze bawełniani reprezentujący wszystkie te obszary***. Do tak dynamicznie rozwijającego się ośrodka przemysłowego zaczęła także napływać ludność z okolicznych, starych miasteczek: Łasku, Szadku i Widawy. Była to przeważnie ludność żydowska trudniąca się handlem.

Organizatorem osadnictwa był właściciel dóbr Stefan Złotnicki, który w celu pozyskania większej ilości rzemieślników otworzył trzy agencje werbujące ludzi w Wielkopolsce i na Śląsku. Tym samym pierwszymi rzemieślnikami byli głównie Niemcy. W roku 1824 w Zduńskiej Woli mieszkało 149 rzemieślników i tkaczy, 119 robotników, trzech farbiarzy i dwóch operatorów maszyn.

W marcu 1825 roku dziedzic Złotnicki wystąpił do Komisji Województwa Kaliskiego z prośbą o nadanie Zduńskiej Woli praw miejskich. W dniach 3 i 4 czerwca zawarł przed ową komisją umowę z osadnikami przeznaczając „z gruntów dóbr Zduńskiej Woli, częścią z folwarcznych, częścią z dawnej wsi Zduńskiej Woli, na terytorium miejskie w ogóle włók 78, morgów10, prętów 105 miary rheinlandzkiej podług regestru pomiarowego pana Bergmana ułożony”****.

25 października 1825 roku dziedzic wsi Zduńska Wola, a zarazem twórca osady przemysłowej, uzyskał na mocy uchwały Rady Administracyjnej akt erekcyjny, który podniósł osadę fabryczną do rangi miasta.

Od tej chwili rozpoczął się szybki rozwój miasta pod względem przemysłowym i osadniczym. Rzemieślnicy, zachęceni poparciem, jakiego doznawał ze strony dziedzica każdy, kto się osiedlał w mieście, tłumnie zaczęli przyjeżdżać do Zduńskiej Woli. Uprzemysłowienie osady Czekay i włączonej do niej wioski Zduńska Wola przekroczyło wszelkie oczekiwania władz centralnych.******

Od samego początku Złotnicki był jego dobrym duchem. Stawiając sobie za cel uprzemysłowienie Zduńskiej Woli tworzył dogodne warunki dla nowych osadników*******. To wsparcie właściciela dóbr spowodowało szybki napływ osadników, a w konsekwencji dynamiczny rozwój. Początkowo osadnicy trochę na wyrost zwani „fabrykantami” zajmowali się wytwarzaniem sukna i płótna, pracując na ręcznych krosnach. Z czasem ich potomkowie stali się przemysłowcami, uznanymi rzemieślnikami i majstrami fabrycznymi.

Od roku 1832 do roku 1837 liczba mieszkańców miasta była stabilna i wyniosła około 3000 osób. Jednak już od roku 1837 datuje się jej zauważalny wzrost********.

l.p. rok Liczba ludności
1. 1838 3554
2. 1839 4699
3. 1865 7979

 

Przekrój narodowościowy z roku 1865 w Zduńskiej Woli wyglądał następująco*********:

l.p. Narodowość Liczba ludności Udział procentowy
1. Niemcy 3759 47%
2. Żydzi 2532 32%
3. Polacy 1688 21%

Szybki wzrost liczby ludności spowodował rozwój przemysłu włókienniczego, szczególnie w zakresie przerobu tkanin i bawełny. Takie zróżnicowanie formy rozwoju lokalnego było wówczas ewenementem.

Od początku swego rozwoju przemysł tekstylny w Zduńskiej Woli opierał się na organizacji rzemieślników (cechach), która zajmowała się zarówno dystrybucją surowców, jak i gotowych artykułów. Miasto w latach dwudziestych XIX wieku było centrum wyrobu gotowych tkanin, które odpowiadały zapotrzebowaniu chłopów z okolic i uboższej ludności miasta.

Przeważna część ludności zatrudniona była wówczas w przemyśle sukienniczym, który z czasem: „swemi wyrobami tak się wsławił, iż kupcy z dalekich okolic zjeżdżali do Zduńskiej Woli i wyczekiwali na towar, gdyż sukiennicy wskutek dużych zamówień nie byli w stanie go w dostatecznej ilości wyprodukować.”**********

Umierając Złotnicki zostawił swojemu synowi prężnie rozwijający się ośrodek miejski, który co najmniej do połowy XIX wieku był wstanie konkurować z Łodzią o miano centrum przemysłu włókienniczego w Królestwie Polskim.

Ciekawostką natomiast może być to, że nie wiemy do końca gdzie został pochowany. Co prawda niektóre publikacje podają, że ciało złożono na miejscowym cmentarzu parafialnym w grobowcu jego żony nie jest to jednak do końca potwierdzone. Na neoklasycystycznym pomniku wystawionym jego żonie Honoracie nie umieszczono, bowiem żadnej tablicy epitafijnej poświęconej zmarłemu Stefanowi Złotnickiemu. Być może było to jakaś forma zaniedbania ze strony jego najbliższych, być może jednak pochowano go w zupełnie innym miejscu.

Nie umniejsza to jednak faktu, że był wybitnym i utalentowanym patriotą przyczyniającym się własną, organiczną pracą do gospodarczego rozwoju kraju.

_________________________________________________________________________________________________

Tekst: Tomasz Polkowski

Bibliografia:

* AGAD, Komisja Województwa Kaliskiego, sygn. II-463 s.11

** AGAD, GDSP, XVa, Indaganda oder Topographisch-Statistische Fragen über den Zustand und der Beschaffenheit Dorfs…; akta klasyfikacyjne oznaczono sygnaturą XVb.

*** W 1816 władze Królestwa Polskiego wydały zarządzenie o możliwości osiedlania się w granicach państwa cudzoziemskich rzemieślników i fabrykantów, którym przyznawano wiele przywilejów i daleko idące korzyści materialne. Nie bez wpływu na taką decyzję miały zmiany, jakie zaszły po Kongresie Wiedeńskim. Nowo wytyczone granice spowodowały utratę polskich i rosyjskich rynków zbytu dla drobnych tkaczy z Wielkiego Poznańskiego, Królestwa Prus, Królestwa Saksonii i terenów przygranicznych Cesarstwa Austrii i Czech i Moraw. Władze tych krajów zezwalały na emigrację całych rodzin. Rzemieślnicy zaczęli przemieszczać się na obszary gwarantujące im zbyt ich wyrobów. Władze Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego dostrzegając tą tendencję wprowadziły znaczące ulgi i przywileje dla pożądanych dla gospodarki specjalistów. Dotyczyło to przede wszystkim tkaczy bawełny, przędzalników, farbiarzy, postrzygaczy, foluszników a także rzeźników, piekarzy, młynarzy, lekarzy i aptekarzy. Nie bez znaczenia był też fakt, że od 1819 roku rysował się stały spadek cen na podstawowe produkty rolne. Powodowało to, że coraz bardziej upowszechniała się hodowla owiec „szlachetniejszego rodzaju, jako teraz jedyny przedmiot pewniejszego dochodu.[Raport Komisji Spraw Wewnętrznych. Diariusz Sejmowy 1825.

**** APŁoS, akta not. pow. szadkowskiego Szczawińskiego za 1825 r.

***** Zgoda na założenie miasta wynikała nie tylko z osobistych ambicji dziedzica, ale również z ogólnych tendencji panujących w Królestwie. Diariusz sejmowy z 1825 podaje, że: „W woj. kaliskim miasta rządowe Sieradz, Koło, Konin, Turek, Kalisz, Pabianice, Częstochowa-obrano i urządzono na osady rękodzielnicze. Przybywający cudzoziemcy dostają place, ogrody, tymczasowe pomieszczenia i pomoc w budowaniu się pod warunkami korzystnemi. Nie mniejsze były usiłowania właścicieli miast prywatnych: Ozorkowa, Alexandrowa, Konstantynowa, Poddębic, Tomaszowa, Izbicy w Woj. Mazowieckim, Opatówka i Zdunskiey Woli w Kaliskiem-do zaprowadzenia i rozwinięcia osad rękodzielniczych. Folusze, farbiarnie, apretury i przędzalnie dla rękodzielników w tych osadach są opatrzone i codziennie się pomnażają”. W dalszej części Diariusza Sejmowego stwierdzono, że najbardziej dynamicznie rozwijają się warsztaty i manufaktury produkujące: „Wyroby bawełniane [które] tak się stały pospolitemi, iż żaden kray bez nich obywać się dziś nie może. Materiały tego rodzaju dostarczane są królestwu przez Rossyą, Triest, Gdańsk i inne porty (…). Do Woj. Kaliskiego przybyła znacząca liczba tkaczów i ta codziennie się pomnaża. Zakładają blichy i magle w Turku, Łodzi, Pabianicach, Częstochowie, Zdunskiey Woli itd. Są liczni ochotnicy do zaprowadzenia drukowania płócien i perkalów. Wyroby lniane: Przez podniesienie ceł, skupywanie upłynnionych w ubiegłych latach płócien dla woyska wyrabianie płótna znacznie się pomnożyło. Zaprowadzają się blichy i magle, zaczęto w tych stronach powszechnie uprawiać lny, pomnażać warsztaty i zatrudniać się przędzeniem na płótno cieńsze i bieliznę stołową ciągnioną. Udzielona jest pomoc w Zdunskiey Woli i Pabianicach gdzie osada prządek cienkich jest założona”

****** Goldberg J., Historia osadnictwa żydowskiego w Zduńskiej Woli [w:] Księga Pamięci Zduńskiej Woli, Tel Aviv 1968, tłumaczenie Łukasz Tyrakowski. s. 14

******* Pewną ciekawostką może być fakt, że założyciel miasta był również wolnomularzem, członkiem czynnym kaliskiej loży Hesperus, do której wstąpił na przełomie 1818/19 roku. Posiadał III stopień wtajemniczenia, czyli mistrza. Interesująca jest również historia samej loży. Hesperus (grec. Wieczór, Gwiazda Wieczorna, zachód) już w 1801 roku wymieniana była, jako jedyna funkcjonująca na wschód Kalisza placówka symboliczna, świętojańska. Swą działalność rozpoczęła gromadząc przybyłych do Kalisza pruskich urzędników i wojskowych. Najbardziej jednak owocnym okresem w pracach tej loży były lata po 1816 roku. Działało wówczas w loży wiele znaczących postaci, które kierowały najważniejszymi dziedzinami lokalnego życia publicznego. Oprócz urzędników, nauczycieli, kupców zasiadała w niej też znacząca grupa miejscowych obywateli ziemskich. Działalność wielu z nich stanowiła naturalne zaplecze dla działalności „Kaliszan” skupionych wokół braci Wincentego i Bonawentury Niemojowskich. Loża Hesperus odniosła się życzliwie do powstania Wielkiego Wschodu Narodowego Polski, poddając się jego władzy.

******** Goldberg J., op. cit. s. 16

********* Tamże, s.17

********** Stulecie miasta Zduńskiej Woli [red.] Ludwik Wicher, Łódź 1925, s. 10

Skip to content