Święto Niepodległości. Trzy historie o wolności.

Niepodległość to po prostu wolność. A czym jest wolność dla dzisiejszych dzieci? Wolność to luz, możliwość: grania w gry, spędzania czasu z koleżankami. Można robić to, na co się ma ochotę, a nie to, do czego ktoś nas zmusza. Wolność to po prostu życie na własnych zasadach.

Tak wypowiadały się dzieci z klasy 3a i 3b Szkoły Podstawowej nr 5 w Zduńskiej Woli.

Następnie poznały historie trzech osób, urodzonych w Zduńskiej Woli, które zostawiły po sobie pamiątki przechowywane w muzeum, dotyczące I Wojny Światowej oraz starań Polaków o niepodległość.

Ignacego Boernera – oficera Wojska Polskiego, najbliższego współpracownika Józefa Piłsudskiego.

Henryka Ciesielskiego – żołnierza Legionów Polskich, więźnia obozu w Szczypiornie.

Reni Królikowskiej, mieszkanki Zduńskiej Woli, która w pamiętniku opisała przebieg działań wojennych w naszym mieście.

Przyglądając się listom, obrazkom, zdjęciom odpowiadamy sobie na pytanie, czym wtedy była dla nich wolność, a czym jej brak.

Renia nie mogła jeść bułek, bo ich się nie piekło, do jej domu wchodzili obcy żołnierze wymuszając nocleg, zabierając sprzęty domowego użytku, nie bawiła się tak, jak dzisiejsze dzieci, bała się, że na dom spadną bomby. Henryk Ciesielski za bunt przeciwko zaborcy, czyli za wierność sobie i swoim zasadom zapłacił przebywaniem w obozie. Ignacy Boerner idąc na wojnę, choć czuł, że odzyskanie niepodległości to jego obowiązek i powinność, a także wielka chwila dla Polski zapłacił za to rozstaniem z żoną i malutkim synkiem.

Dzieci uznały, że poczucie wolności dziś, a wtedy różniło się głównie tym, że chęć bycia wolnym człowiekiem okupiona była zagrożeniem życia, samotnością, strachem. Dlatego jak stwierdziły kochają swoją wolność

Swoje refleksje zamieścili na plakatach.

Klasa 3b

Dzisiaj wiemy, że nikt nie wejdzie nam do domu i że żadna bomba na dom nie spadnie. W tych czasach możemy mówić po polsku, możemy zjeść bułki i mieć koleżanki i kolegów.

Nie martwimy się, że żołnierze wejdą nam do domu i nie zabiorą nam jedzenia. Mogę zjeść spokojnie bułkę lub chlebek.

„Wolność” to dla mnie życie, w którym nie muszę walczyć na wojnie, mam dom i mam przyjaciół.

Dla mnie wolność to życie, czuję się wolna, bo mogę coś zjeść, mówić w ojczystym języku i mieć kolegów i koleżanki.

Dla mnie wolność to: że mogę bawić się z moim młodszym bratem i mogę wyjść na dwór, mogę coś zjeść i się napić, mogę chodzić do szkoły, mam koleżanki i kolegów.

Wolność to dla nas:  nie boimy się, że wybuchną bomby w domu i że nie nikt nie wejdzie nam do domu. Kocham wolność!

Wolność to dla nas taki skarb, możemy mówić po polsku, być kolegami, mamy czym się bawić i nie boimy się, że żaden żołnierz nie wejdzie nam do domu.

Wolność jest dla mnie czymś naprawdę ważnym. Wolna czuje się wtedy, gdy nie muszę się martwić, że nie będę miała co jeść i kiedy śpię nie wybuchną jakieś bomby. Kiedy mogę mówić po polsku, a nie w innym języku. Nie muszę się martwić, że nikt z moich bliskich nie zginie, że ktoś wkradnie się do mojego domu.

Czujemy się wolni ponieważ, nie musimy mówić w obcych językach, mamy przyjaciół, domy, ubrania.

Klasa 3a

Ojczyzna to dom.

Ojczyzna to herb, hymn, flaga i wolność słowa. Wolność to spokojny sen.

Dla mnie Ojczyzna to Rodzina.

Ojczyzna to kraj Polaków, polskiej mowy i wolności słowa.

Polska to rzecz święta!

Wolność jest dla mnie zabawą i polska mową. Ojczyzna to po prostu dom.

Wolność to zabawa, dostatek.

Wolność jest dla mnie wszystkim, mogę codziennie chodzić do szkoły, spotykać się z koleżankami. Wolność to po prostu życie.

Wolność to pełny brzuch.

A 961x1024
5 Blog 1024x893

Tekst i prowadzenie warsztatów Gabriela Górska.

Serdecznie dziękujemy dzieciom i nauczycielkom ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Zduńskiej Woli za udział w zajęciach.

Skip to content